sobota, 14 listopada 2015
Putina i jego chęć bycia potrzebnym oraz ataki we Francji
Ostatnio z wiadomych powodów Putin stał się persona non grata. Embargo na ja jego osobę powoli przynosi efekty. Widać to w jego kraju i innych krajach, traci wpływy i coraz mniej ludzi się z nim liczy, chociaż to pewnie zależy o regionu. Putin to czuje i dlatego wymyśli wspólną walkę z terroryzmem. Jakiś miesiąc temu ogłoszono wspólny front Rosji i USA w sprawie walki z państwem islamskim i terroryzmem. Niestety ten sojusz może być bardzo toksyczny dla USA i UE. Putin za wszelką cenę chce być teraz potrzebny, a terroryzm daje mu tę możliwość. Już po dwóch tygodniach usłyszeliśmy że terroryści zaatakowali rosyjski samolot. Śledztwo jeszcze w toku ale już niektórzy(Wielka Brytania), stwierdzili że wybuchła bomba na pokładzie tego samolotu. To nie przypadek, tylko wyrachowane działanie służb Putina, znane bardzo dobrze z konfliktu czeczeńskiego. Teraz Putin ma powód aby atakować kogokolwiek kogo nazwie terrorystą. Dla UE i trochę dla USA to niebezpieczna sytuacja, ponieważ bomby mogą zacząć wybuchać nie tylko w rosyjskich samolotach, ale także w europejskich miastach, autobusach i metrach. A terrorystów Putin ma wielu, praktycznie całe brygady. Jedną ręką będzie podkładać bomby a drugą walczyć z terrorystami i pokazywać światu jak to on nam jest bardzo potrzebny. Stosował taką technikę w Moskwie i się sprawdziła, więc ... Na szczęście USA połapało się w grze Putina. Wydarzenia w Syrii pokazały że Putin mimo sojuszu z USA załatwia tylko swoje interesy niszcząc opozycję Baszszar al-Asad'a. Jak dla mnie to optymistyczne wieści, które włączą czerwoną lampkę USA i nie będą tak łatwowierne w stosunku do Putina, bo jemu zawsze trzeba patrzeć na ręce. Ja też zdaję sobie sprawę że cała gra toczy się o duże pieniądze ale nie samym pieniądzem człowiek żyje, pokój i spokój są równie ważne. Więc na razie wolałbym aby embargo było podtrzymane, tak długo jak długo Putin będzie wdrażał w życie swój obecny światopogląd.
No i stało się, atak w Paryżu, Londyn w stanie alarmu. Już pojawiają się głosy o ograniczaniu praw obywatelskich. A zaraz pojawią się "Dobre wujki" które będą chciały nas chronić przed terrorystami i nami samymi. Media krzyczą państwo islamskie, a czy tak naprawdę jest to państwo. Twór którego głosem są zamaskowani ludzie którzy mówią językiem którego mało kto zna. Równie dobrze każdy z nas w domu może założyć maskę, włączyć kamerę, nagrać film wrzucić do netu i już będzie przywódcą państwa islamskiego.
Mówią że ataki nasiliły się po wpuszczeniu uchodźców z Syrii. Tym państwem przez ostatnie lata rządził al-Asad, namiestnik Putina. Stworzył państwo policyjne i wykształcił wielu bandytów, a teraz części tych jegomościów hula po europie i ślepo wykonuje rozkazy.
To bardzo niedogodna sytuacja dla Europejczyków, powinniśmy teraz bardzo uważać na tych "Dobrych Wujków" bo strach jest w ich interesie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz